Wyglądem i precyzją Rosomak z Bielska-Białej nie ustępuje transporterowi z Siemianowic Śląskich. Odróżnia go tylko jeden szczegół – jest dokładnie 72 razy mniejszy.
W najbliższym czasie siemianowickie zakłady będą prezentować Rosomaka na targach w Kielcach, później na w Paryżu, a w październiku w Londynie. We wszystkich tych miejscach ważącemu ponad 20 ton transporterowi towarzyszyć będą jego miniaturowe odpowiedniki produkowane w Bielsku-Białej.
Precyzja zegarmistrza
Misja polskich żołnierzy w Afganistanie pokazała, że produkowany w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak jest dziś jednym z najlepszych i najbardziej cenionych tego typu pojazdów na świecie.
Wierne kopie Rosomaka, produkowane przez bielską manufakturę Tololoko są „tajną bronią” siemianowickich zakładów, które dostarczyły rysunków fabrycznych, oczywiście po podpisaniu klauzuli tajności i umożliwiły zrobienie zdjęć na placu fabrycznym. Dzięki takiej dokumentacji Tololoko jest w stanie wykonać model Rosomaka dwukrotnie większy od oryginału.
Produkcja miniaturowych Rosomaków wymaga natomiast mistrzowskiej precyzji.
– Każdy model odlewany jest indywidualnie. Każdy szczegół ma swoją silikonową, odrębną formę - tłumaczy Anatol Gacek, założyciel Tololoko. Wykonanie jednego modelu Rosomaka wymaga kilkunastu godzin. precyzyjnego łączenia drobnych szczegółów – dodaje Gacek.
Prototyp z klauzulą tajności
– Chcąc nadążać za tym jak zmienia się prawdziwy Rosomak, przygotowaliśmy nowy model w wersji afgańskiej z dodatkowym opancerzeniem i bez falochronu, który w Afganistanie nie jest potrzebny, gdyż transporter nie musi tam pokonywać głębszych przeszkód wodnych. Dokładnie takim modelem jeżdżą nasi chłopcy w Afganistanie – opowiada Gacek.
W ciągu najbliższych dni w bielskiej firmie powstaną także modele w wersji dla dowódców, oraz najnowsze rozwiązanie – Rosomak z siatką chroniącą przed uderzeniami pocisków. Pociski wybuchają odbite od siatki, dzięki czemu wyrządzają mniejsze szkody samemu pojazdowi. – Siatka jest dla nas sporym wyzwaniem technologicznym. Pomniejszona 72 razy będzie musiała być wykonana z materiału o średnicy 0,1 mm. Staramy się waśnie rozwiązać ten problem – mówi Anatol Gacek.
Lada dzień do sprzedaży trafią także Rosomaki dla modelarzy, które wyposażone zostaną w miniaturowe pędniki służące do jazdy w wodzie.



